Budowanie kapitału, Inwestowanie

Praca na etacie: co powinieneś wiedzieć zanim zaczniesz

9 lipca 2017 • By

Praca na etacie: czyli jak żyć?

Kariera, sukces, pieniądze. A może praca na etacie? W życiu bywa tak, że wszyscy chcielibyśmy zarabiać jak najwięcej, robiąc przy tym jak najmniej. W dzisiejszym wpisie opiszę Wam swoje przemyślenia dotyczące pracy na etacie. Jakie według mnie ma plusy a jakie minusy.

Dokładnie w jakim celu? Takim, że musimy w swoim życiu decydować w jaki sposób zgromadzimy kapitał. Jedną z form gromadzenia kapitału na przyszłe inwestowanie jest właśnie praca na etacie.

Praca na etacie: lista

Poniżej macie listę podlinkowanych wpisów. Klikając na strzałkę możecie rozwinąć każdą z list.

Jak zbudować kapitał

Budowanie kapitału przez osobę młodą

Psychologia na co dzień

Jaką formę budowy kapitału wybrać?

Powyższy cykl edukacyjny powstaje w ramach współpracy z Michałem Stopką. Michał jest moim mentorem (info): partnerem trzech cykli edukacyjnych. Więcej na temat jego dwudziestoletniego doświadczenia jako inwestor indywidualny, analityk akcji/zarządzający przeczytacie tutaj.

logo2

Marzeniem Michała jest zbudowanie silnie wyedukowanego ekonomicznie społeczeństwa. Jest to jeden z kluczowych elementów, dzięki któremu Michał chce podwoić zarobki/PKB w Polsce. I sprawić aby miliony Polaków wróciły z imigracji do Polski. W tym celu Michał od 2007 roku prowadzi swojego bloga, gdzie już stworzył (i dalej tworzy) bazę wiedzy na temat inwestowania, gospodarki, demografii. Generalnie rzeczy ważnych dla każdego jak i dla przyszłości Polski. W tym celu stworzył między inny ten wpis: Jak rozpocząć inwestowanie? Co najpierw przeczytać lub zrobić? oraz poniższe cykle edukacyjne:

  1. 10 artykułów:  „Jak inwestować przy pomocy funduszy inwestycyjnych oraz bezpośrednio na giełdzie?”
  2. 10 artykułów o tym jak świadomie inwestować w spółki giełdowe: „Świadomy i aktywny inwestor giełdowy”: Struktura oszczędności Polaków: dlaczego tak mało oszczędności lokujemy na giełdzie?
  3. Cykl edukacyjny 8 artykułów analizujący: Cykl Kondratiewa, krach 1929, demografię Japonii wersus Polska oraz fundamentalną analizę rynku miedzi, złota, ropy naftowej i gazu ziemnego: Krach i Wojna: pięćdziesięcioletni Cykl Kondratiewa a granice kreowania długów.
  4. Seria edukacyjna dwudziestu artykułów „Jak zrobić z Polski drugi Londyn i podwoić wynagrodzenia?
  5. Seria edukacyjna o cyklu dziesięcioletnim (kilkanaście artykułów):  Prawdziwy rynek pracownika 🙂 Rok 2017/2018 będzie masakra! Obniżenie wieku emerytalnego -2 mln pracowników! Cykl dziesięcioletni na rynku pracy i w polskiej gospodarce

W szczególności Michał stawia na rozwój rynku kapitałowego i przedsiębiorczości, nie tylko słownie. Również zaangażował się finansowo w pomoc przy rozwoju mojego bloga. Będąc partnerem tego cyklu edukacyjnego. Pamiętajcie, decyzja każdego z Was o tym czy pomożecie drugiej osobie, może wpłynąć na losy naszego kraju. Tylko powstaje pytanie, ilu nas będzie? I czy będziemy wspólnie walczyć o dobro nas wszystkich. Pojedynczo jesteśmy tylko nic nieznaczącymi jednostkami. W grupie tworzymy ogromną siłę, która ma wpływ na przebieg spraw w Polsce.

Praca na etacie: marzenia a rzeczywistość

W dzieciństwie marzy nam się fajna kariera, gdzie delikatnie krok po kroku będziemy zdobywać kolejne kroki doświadczenia. Ewentualnie napotkamy na pewne przeszkody, które po kilku próbach pokonamy. A jak to bywa w rzeczywistości: jest rożnie/to zależy.

Przykładowo w pracy związanej z rynkiem kapitałowym jest mega trudno o posadę. Jak nie zdasz licencji DI, albo CFA albo nie będziesz miał kilkuletniego doświadczenia to masz marne szanse żeby dostać się na stanowisko analityka akcji. W szczególności, że rynek kapitałowy w Polsce po kryzysie mocno się zwinął i pozostały „grube ryby” na stanowiskach a walka o kolejne stanowisko jest na bardzo wysokim poziomie.

Możliwe jest, że w swoich pierwszych pracach na etacie będziesz zaczynał od najprostszych prac. A co za tym idzie: napotkasz na frustrację. „Jejku, ja po studiach taki oczytany, inteligentny, zaradny a muszę wykonywać najprostsze prace. Co za zniewaga intelektualna.” Oczywiście nie jest regułą, że wszędzie będziecie wykonywać taką pracę. Jednakże warto, żebyście byli przygotowani na taką ewentualność. Chyba, że posiadacie kompetencje, które na rynku pracy są mocno pożądane i brakuje ludzi do wykonywania tego typu prac. To już totalnie inna bajka.

Praca na etacie: ciśnienie psychiczne

Załóżmy, że przez całe dzieciństwo wyobrażaliśmy sobie, że zostaniemy prawnikiem/bankierem/inżynierem lub lekarzem. I w naszym dorosłym życiu przychodzi zderzenie ze ścianą: nie możemy znaleźć pracy w naszym ukochany zawodzie (nie wspominając o tym, żeby dostać się na medycynę to dopiero walka). A gdy już znaleźliśmy naszą wymarzoną pracę to ścieżka, która prowadzi do zarabiania godnych pieniędzy jest kręta i długa. Jednym słowem: tragedia osobista.

Po 1) oczekiwania rodziców: córka/syn: tyle rad co otrzymaliśmy od rodziców jak żyć. Czego od nas oczekują, czego oczekuje od nas społeczeństwo czy oczekiwania najbliższych znajomych. Przecież nie możemy zawieźć ich oczekiwań, prawda?

Po 2) stres w pracy: jak damy z siebie 150% w pracy to osiągniemy więcej, prawda? No nie do końca, mamy ograniczenia biologiczne jako ludzie. Nie wiem czy ktoś z Was próbował życia przez kilka lat po kilka godzin snu, mocnego stresu codziennie i dodatkowo dorzucił śmieciowe jedzenie. To prosta droga do depresji. A mówiąc o depresji nie mam na myśli bólu głowy i smutku. Tylko poważnej choroby.

Po 3) społeczna akceptacja: aktualnie żyjemy w społeczeństwie, która opiera swoje poczucie własnej wartości na posiadaniu rzeczy. Jak posiadasz mieszkanie, w szczególności jak jesteś młody to już znaczy, że jesteś „kimś”. Masz pasję, zacięcie do biznesu, ten „drive”. A czy 10/20 lat temu w wieku dwudziestu-kilku własne mieszkanie za 300 tysięcy było normą? Z tego co wiem to nie. Po prostu jako społeczeństwo nie mamy czasu, więc musimy patrzeć powierzchownie. A co za tym idzie, wywołujemy w sobie coraz większy stres na każdej płaszczyźnie życiowej. W szczególności w pracy: bo trzeba mieć więcej.

Moim zdaniem wyżej wymienione czynniki są nieodzowne czy to w pracy na etacie czy biznesie. Z takimi problemami z pewnością będziemy musieli się zmierzyć podczas pracy. Podsumowując: nie bierzcie każdego z w/w akapitu jeden do jednego bo u każdego będzie to różna mieszanka.

Praca na etacie: czy łatwo mnie zastąpić?

Rzeczywistość ekonomiczna jest bardzo brutalna. Wszyscy chcielibyśmy żyć w kraju miodem i mlekiem płynącym. I tak żeby najniższe płace wynosił z minimum 5 tysięcy na rękę. Nigdy tak nie było i prawdopodobnie nie będzie. Chyba, że nastąpi automatyzacja (chociaż przypuszczam, że jakby wprowadzili dochód podstawowy to mielibyśmy środki na minimum egzystencji).

Jeżeli wykonujesz pracę, której można nauczyć się w relatywnie szybki sposób/czas:

  • miesiąc
  • kwartał
  • pół roku

To wiedz, że na twoje miejsce znajdzie się masa innych osób, która zrobi to taniej i szybciej: na tym polega konkurencja. Nikt nie będzie się przejmował, że „to i tamto w twoim życiu” się zmieniło. Po prostu zostaniemy zastąpieni innym pracownikiem. Takie są reguły gry. A gdy wejdziemy na wyższe szczeble kariery. Wiedz, że znajdzie się jeszcze większa liczba osób, która będzie chciała zająć twoje miejsce.

Podsumowując: życie to nie bajka, którą nam przedstawiają rodzice od najmłodszych lat. Chcą nas chronić, dbać o nasze interesy, ale nie zrobią tego zawsze. Lepsze bolesne słowo ostrzeżenia przed niż użalanie się i współczucie po.

Praca na etacie: rozwój

Żyjemy w czasach niesamowicie gnających do przodu. A co za tym idzie: wzrasta nam konkurencja z dnia na dzień. Nawet podczas pracy na etacie. Niektórzy wykorzystują weekendy do powiększenia swojej wiedzy poprzez różnego rodzaju szkolenia, webinary, książki, spotkania, kursy itd. Wiedząc, że mogą w przyszłości zrobić coś szybkiej/taniej/łatwiej w momencie gdy będą posiadali odpowiedni know-how.

Prosty przykład: Jan Kowalski jest bardzo ciężko pracującym robotnikiem, pracuje od rana do nocy kopiąc rowy. Nie uczy się bo nie ma czasu, musi pracować żeby zarobić jeszcze więcej. Z drugiej strony mamy Michała Kowalskiego, który poświęca weekendy na naukę mechaniki. Obniżył swój poziom życia o kilkanaście procent. Jednakże po 3 latach nauki stworzył dla siebie koparkę. Teraz może pracować wydajniej o kilkaset procent.

Oczywiście mój przykład jest dosyć przejaskrawiony, przykładowo pomyślcie sobie ile moglibyśmy zrobić więcej potrafiąc programować w excelu. Nauczyć się VBA, zamiast samodzielnie klepać formuły ręcznie.

Praca na etacie: dobry chłopak

Bardzo często przerzucamy wyobrażenia czy poczucie własnej wartości od rodziców i jesteśmy tzw. dobrymi chłopakami/dziewczynami i wymagamy tego od innych. A oni tego nie zauważają a w pracy to już w ogóle szef nas uciska i każe pracować. Nie wspominając o tym, że wymaga od nas podnoszenia kompetencji a nie chce dać nam podwyżki. Tylko zasadnicze pytanie w ekonomi jest takie: dlaczego mam Ci dać podwyżkę? Ile dochodu wkładasz więcej do naszej firmy, żebym mógł zapłacić Ci więcej?

Bardzo często takie pytania pracownicy będą traktować jako atak na nich: „czyli, uważa Pan, że słabo pracuję. Jak nie chce Pan mi dać podwyżki?”. Po prostu jestem ciekaw co wnosisz do wartości firmy, żebym mógł dać ci podwyżkę.

Nikt nas takich rozmów nie uczył ani to w szkole ani nigdzie. A powinniśmy umieć wyartykułować swój wkład w dane przedsiębiorstwo/biznes tak żeby móc zarabiać więcej. Bo inaczej w jaki sposób to zrobić? Z dobroci serca? Jakby tak działał biznes to większość firm nie byłaby w stanie wybić się poza poziom lokalny.

Praca na etacie: zbieranie kapitału

Praca na etacie może być dobrym sposobem na zebranie przyszłego kapitału. Pytanie do czego ten kapitał będzie nam służył? Czy zainwestujemy we własny biznes, czy będziemy odkładać na emeryturę lub zakup nowego mieszkania? Poniżej wklejam Wam listę artykułów, która może się Wam przydać:

Praca na etacie: 8h i do domu

Praca na etacie pozwala nam na względny spokój psychiczny. Odbębnić swoje 8 godzin w korporacji lub u cebularza i tyle. Potem totalnie odcinamy się od rzeczywistości związanej z naszą pracą i zajmujemy się życiem. Takie prace wymagające naszych 8 godzin dziennie przeważnie bywają monotonne, bo albo wypełniamy kolumny w excelu, albo pracujemy na produkcji itd.

Podczas wykonywania prac kreatywnych, wymagających naszego zaangażowania pojawia się problem: myślimy o nich bardzo często w nadgodzinach. I w tym przypadku powinniśmy znaleźć sobie sposób w jaki będziemy w stanie wyłączyć naszą gonitwę myśli. Tak żeby posiadać ten względny spokój psychiczny, który pozwoli nam wyczyścić głowę. Następnie w kolejnym dniu wystartować z czystą kartką.

Praca na etacie: podsumowanie

Artykuł prawdopodobnie przybrał formę ostrzeżenia. Jednakże nie chodzi o to, żeby bać się pracy itd. Tylko warto znać drugą stronę medalu o której się nie rozmawia. Jak zapytamy się znajomych jak im się pracuje to przeważnie słyszymy odpowiedzi: ok i tyle. Bo nikt nie chce rozmawiać o pracy w szczególności po pracy. Fajnie jakbyśmy umieli rozmawiać miedzy sobą o tym czym jest konkurencja. O tym, że ktoś wykonuje pracę lepiej: nie czując urazy i ataku na własną osobę. Takie zmiany na rynku pracy przyjdą z pewnością. Tylko powstaje pytanie kiedy?

Zapisz się na newsletter bo dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami! Po potwierdzeniu subskrypcji otrzymasz dostęp do wartościowych narzędzi w excel.

A może zainteresują Ciebie te rzeczy >>> Bezpłatne 51 szkoleń online z inwestowania dla każdego + Klub Giełdowy! <<<

Na koniec standardowo Apel Michała:

Zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze mam do Was ogromny apel:

  • Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach gospodarczych i finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na stronę przychodową i kosztową? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią!
  • Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS

wynagrodzenia-a-pkb

Źródło: powyższy artykuł, obliczenia własne dla roku 2012 na podstawie GUS, wordbank.org, forsal.pl