Inwestowanie

Start-up: kupno pierwszej akcji, moje przemyślenia

22 maja 2017 • By

Start-up: moja pierwsza akcja

W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam moje przemyślenia dotyczące inwestycji w start-up. Z uwagi na fakt, że niedawno postanowiłem wesprzeć projekt Bartka Michałka. Opiszę Wam swój punkt widzenia, który skłonił mnie do podjęcia takiej decyzji. Czyli poruszę zagadnienia rozwoju gospodarczego, finansowania, doświadczenia i krytycznej komunikacji z druga osobą w przypadku inwestycji w start-up.

Nie będę powtarzał informacji zawartych na stronie Michała. Jeżeli jesteście zainteresowani jak dokładnie wygląda start-up w który zainwestowałem to zapraszam na stronę tutaj: Jak inwestować w start-upy? Oferta akcji iniJOB: zmieńmy razem rynek pracy w Polsce! Dodatkowo znajdziecie pod tym wpisem kilkadziesiąt ciekawych merytorycznych komentarzy, które warto przeczytać.

Start-up: rozwój gospodarczy

Wszyscy chcielibyśmy żyć w kraju mlekiem i miodem płynący. Tylko niestety nikt z nas nie chce podjąć ryzyka stworzenia własnego przedsiębiorstwa. Każdy z nas chce mieć dobrze płatną pracę, spokojne życie i wymarzone wakacje. No dobra, gdzie taką pracę znaleźć? Najszybciej taką pracę znajdziemy w marzeniach, bo taka nie istnieje. Dopóki sami nie podejmiemy kroków i nie zorganizujemy własnego przedsięwzięcia.

Start-upy są potrzebne do tego, żeby pchać rozwój gospodarczy danego kraju. Faktem jest, że większość z nich upadnie. Jednakże na rynku może utrzymać się kilka z nich, które urosną do pokaźnych rozmiarów. Dając ludziom prace i zarobek. Co w przyszłości może przełożyć się na kolejne projekty i kolejne.

Start-up: finansowanie

Chcemy rozwinąć swój biznes, mamy trochę kapitału własnego. Tylko chcielibyśmy zacząć działać na dużą skalę bo wiemy, że nasz pomysł rozkwitnie dopiero wtedy gdy dotrzemy do szerokiego grona odbiorców.

Większość osób powie, żebyśmy zaciągnęli pożyczkę w banku, jednakże praktycznie żaden bank nie wspiera tak ryzykownych projektów. Dlatego powstaje pytanie gdzie możemy się udać po dodatkowe finansowanie? Możemy wyróżnić trzy główne źródła finansowania:

  1. Fundusz Venture Capital: czyli taki, który zajmuje się inwestowaniem w przedsiębiorstwa niepubliczne znajdujące się we wczesnych fazach rozwoju.
  2. Anioł Biznesu: czyli przedsiębiorca z dużym kapitałem własnym, który zajmuje się inwestowaniem w biznesy znajdujące się we wczesnych fazach rozwoju
  3. Crowdfudning: finansowanie projektu poprzez zbiórkę pieniędzy od zainteresowanych projektem. W naszym przypadku w zamian za wsparcie projektu, otrzymujemy wybraną ilość akcji.

W przypadku start-upu Bartka, wybrał on drogę poprzez crowdfunding. Oferując udziały w spółce w zamian za kapitał. Czyli można powiedzieć wstępnie, że to taka fair inwestycja. Tylko z odroczonym terminem płatności. I sporym ryzykiem, jak to przystało na start-up.

Start-up: doświadczenie

Powiem Wam szczerze, że jeszcze nigdy nie uczestniczyłem w akcji wspierającej start-up. Dlatego moja inwestycja jest bardziej symboliczna. Po prostu kupiłem jedną akcję za 80 złotych. I traktuję inwestycję tych 80 złotych bardziej jako koszt, który pomoże mi zdobyć większe doświadczenie na temat takich projektów.

Jakie uzyskałem doświadczenie już na obecny moment? Przedstawię Wam kilka informacji o których dowiedziałem się dopiero niedawno:

  • Pierwszą ciekawą rzeczą, która się dowiedziałem jest informacja o tym dlaczego funkcjonują dwie spółki, zamiast jednej? Poniżej wklejam cytat:

Mazaska Sp. z o.o. powstała jako podmiot, który uruchomił usługę iniJOB i złożył wniosek o dofinansowanie w ramach programu 3.2.2. RPO WL 2014-2020. Mazaska Sp. z o.o. S.K.A. powstała jako podmiot odpowiedzialny za pozyskanie kapitału w ramach akcji crowdfundingowej za pośrednictwem platformy Beesfund.com. Mazaska Sp. z o.o. jest jedynym komplementariuszem Mazaska Sp. z o.o. S.K.A.. Spółki działają jako uzupełniające się podmioty. Docelowo nastąpi połączenie obu spółek w takiej formule, aby akcjonariusze Mazaska Sp. z o.o. S.K.A. byli jedynymi beneficjentami działalności obecnie uzupełniających się spółek.

Źródło: akcja INIJOB

Czyli już możemy zaczerpnąć trochę wiedzy z KSH i dowiedzieć się w jaki sposób można pozyskać środki. A dokładnie jakiej formy spółki będziemy potrzebowali.

  • Drugą ciekawostką są komentarze Marka pod wpisem u Michała, warto przeczytać wszystkie komentarze. Znajdziemy tam masę informacji o tym jak przepytywać Prezesa spółki o jego wizji rozwoju!

Oczywiście jest to mój punkt widzenia, jeżeli przykładowo jesteś osobą zaawansowaną to możesz zainwestować więcej albo wcale. Tylko pamiętaj o zasadach swojej strategii inwestycyjnej.

Start-up: krytyka i komunikacja z drugą osobą

Podczas czytania komentarzy dotyczących projektu bardzo fajnie spotkać się z krytyką i wątpliwościami innych osób. W szczególności, że większość początkujących projektów ma luki w swojej budowie. Mogą być bardzo dobrze dopracowane, przykładowo na 80%. Jednakże znajdzie się osoba, która odnajdzie brakuje 20 procent i podzieli się swoją wiedzą i przemyśleniami.

Poniżej przedstawiam Wam dwie opinie osób wypowiadających się w temacie start-upu inijob:

Nie traktuj moich uwag jako wyrazu złej woli czy pospolitego hejtu. Dostrzegam wiele argumentów, które przemawiają za Twoim sukcesem i mam nadzieję, że go osiągniesz. Nie chciałbym jednak, żeby ktokolwiek niedoświadczony dał się omamić obietnicy łatwego zarobku i zainwestował w Twój biznes pieniądze, na których stratę nie może sobie pozwolić. Ryzyko w tym przypadku jest naprawdę bardzo duże.

Źródło: Michał Stopka

Drugi komentarz z innej strony:

Stary. Zdradzę Ci anonimowo małą tajemnicę. Twój pomysł na Inijob nie ma racji bytu. To nie zadziała. Nie w Polsce. Obserwuję “ostatnie oferty” na dole Twojej strony od premiery. Bo od początku wiedziałem, że Twój pomysł nie ma racji bytu. I po tej liście widzę, że mam rację – nic się nie zmienia, co? 🙂 na początku Twojej drogi, przed zaangażowaniem czasu i pieniędzy, powinieneś był zrobić dokładniejszą walidację pomysłu – wśród pracowników i pracodawców. Trzeba było zrobić stronę na wordpressie z formularzem kontaktowym do zgłaszania zmian w firmach. I spróbować wymóc te zmiany. Zobaczyć, czy zgłoszenia w ogóle będą. Zobaczyć, czy uda Ci się je wygrać. Jak widać Twój pomysł rozbił się o to, że ludzie (pewnie z wielu powodów) nie chcą zgłaszać tych pomysłów. Teraz tylko szkoda Twojej pracy i budżetu na Intellect. 🙂 swoją drogą – dobry software house realizujący startupy jest krytyczny wobec pomysłów founderów. Czasem na tym się traci, bo dissujesz pomysł klienta, który chce Ci zapłacić. Ale jeśli chcesz być długo na rynku, to taka postawa jest potrzebna. Jak widać Intellect do tej części się nie przyłożył. Nie chciałem pisać tej wiadomości z pobudek jakiejkolwiek zawiści – no way. Chciałem Ci tylko napisać to, abyś zrozumiał szybko błędny kierunek, nie tracił zapału i zrobił tzw. Pivot pomysłu! 🙂 Może nawet niewiele trzeba będzie zmieniać platformę? Życzę powodzenia i sukcesów! 🙂

Źródło: Startuplife

Moja komunikacja z Michałem

Dlaczego w ogóle pokazałem Wam wyżej załączone wypowiedzi? Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na komunikowanie swojego zdania innym osobom. Na początku opowiem Wam jak wygląda mój kontakt z Michałem podczas różnych momentów. W których Michał udziela mi rad. Przede wszystkim Michał nie używa wyrażeń typu:

  • twoja analiza nie ma racji bytu
  • to nie zadziała
  • nie przy tych wskaźnikach

Tylko na początku wymienia dobre strony mojej analizy a następnie zadaje mi pytanie, co można by było ulepszyć i dlaczego właśnie akurat w tym miejscu. Przytoczę Wam kilka zwrotów używanych przez Michała:

  • Bartek, pierwsze elementy bardzo mi się podobają. Zwróć uwagę na dwa kolejne, jaki był twój zamysł włączenia ich do analizy?
  • Bartek, widzę, że się napracowałeś. Co dana analiza nam przedstawia, jak możemy wykorzystać dane w przyszłości? Czy napracowałeś się jednorazowo czy będziemy mogli odtworzyć proces?

Mógłbym jeszcze sporo rzeczy wymienić tylko nie jest to celem tego akapitu. Chciałbym żebyście zwrócili uwagę na kolejność wypowiadanych słów. Na początku chwalimy kogoś a potem zadajemy pytanie czy można by było coś naprawić. Gdzie jest błąd i czego nie zauważyliśmy? Po prostu przechodzimy z pozytywnego stanu emocjonalnego w taki bardziej neutralny a nie negatywny! Michał jest bardzo szczerym człowiekiem i nasza współpraca opiera się na szczerości, więc początkowo jak coś było źle to dostawałem informację zwrotną. „To i to jest słabe, do poprawki. Bartek jestem z tobą szczery, przecież dobrze o tym wiesz.”

Pamiętajcie, nasza forma wypowiedzi jest bardzo ważna, jak zmienimy styl naszego pisania/wypowiadania. Możemy zyskać na dwóch polach:

  1. przekazujemy informację
  2. stopniujemy z emocji najwyższej (pozytywnej) do emocji neutralnej zamiast negatywnej!

W wyniki czego nasz odbiorca nie czuje się źle. I w przypadku dwóch komentarzy powyżej mogło być podobnie. Kolega Bartka mógł napisać, że ma pewne wątpliwości i fajnie by było nad nimi popracować (drugi cytat). A pierwszy komentarz był bardzo merytoryczny, tylko osoba pisząca komentarz bała się powiedzieć, że warto jeszcze dopracować/przemyśleć niektóre sprawy. I wziąć pod uwagę upadek innego biznesu. Gdzie zaznaczyła wyraźnie: ” Nie traktuj moich uwag jako wyrazu złej woli czy pospolitego hejtu.” 

Upadek start-upu

Dlaczego o tym napisałem? Start-upy mają błędy, tak było jest i będzie. Mogę szybko zacytować Polskie Radio:

Jeżeli spojrzymy na start-upy technologiczne związane z Internetem, to prawdopodobnie 90 proc. z nich upadnie w ciągu 12-24 pierwszych miesięcy działalności. 2 proc. osiągnie spektakularny sukces, a 8 proc. przekształci się w normalnie funkcjonujące firmy.

Źródło: Polskie Radio

Po prostu oszczędzimy osobie podejmującej próbę złego/negatywnego przekazu. Gdzie z pewnością nikt z nas nie miał tego na myśli, tylko chcieliśmy wyrazić naszą wątpliwość i dopytać. Oczywiście nikt nie jest idealny, również ja. Pamiętajmy, cegiełka po cegiełce pomoże nam zbudować lepszy kraj w którym będziemy spędzać nasze kolejne lata.

Start-up: podsumowanie

Osobiście traktuję inwestycje w projekt Bartka jako możliwość zdobycia doświadczenia. Nie jest to bezpośrednio inwestowanie na giełdzie. Jednakże niesie za sobą bardzo dużą dawkę merytorycznej wiedzy. W szczególności widząc zaangażowanie Bartka w odpowiedziach na różne pytania. Dlatego w tym momencie chciałbym powiedzieć, że chociaż nie znam osobiście autora projektu. To przekazuje moje słowa uznania i wsparcia, niezależnie od wyniku jego akcji. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej takich osób w Polsce, które nie będą się bały i wezmą sprawy w swoje ręce. Bo tak naprawdę, jakie inne mamy wyjście? Czekać… Chyba nie 🙂

Zapisz się na newsletter bo dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami! Po potwierdzeniu subskrypcji otrzymasz dostęp do wartościowych narzędzi w excel.

Możesz też dołączyć do >>> Naszego Klubu Giełdowego <<< oraz otrzymać dostęp do wszystkich szkoleń online >>> 51 bezpłatnych szkoleń online z inwestowania: cały komplet <<<

Na koniec standardowo Apel Michała:

Zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze mam do Was ogromny apel:

  • Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach gospodarczych i finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na stronę przychodową i kosztową? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią!
  • Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS

wynagrodzenia-a-pkb

Źródło: powyższy artykuł, obliczenia własne dla roku 2012 na podstawie GUS, wordbank.org, forsal.pl