Inwestowanie, Makro-ekonomia

Szkolenie Excel Finanse: robić albo nie robić? Kolejne dylematy Janusza Biznesu

11 kwietnia 2018 • By

Janusz Biznesu w akcji: punkt 1 zbadaj potrzeby

Jeżeli tworzymy produkt, który w przyszłości będziemy chcieli sprzedać. Co powinniśmy zrobić a czego często nie robią przedsiębiorcy? I to nie tylko Ci którzy są na początku swojej drogi ale i dłużej w biznesie? Przede wszystkim koniecznie musimy zbadać potrzeby naszych potencjalnych klientów, to proste. Tylko w jaki sposób mamy to zrobić? Jeżeli nie posiadamy w ogóle zasobów do badania potrzeb klientów. Będziemy musieli sporo zapłacić konkretnej firmie. A nawet jeżeli mamy taki zasób, przykładowo bloga. To czy jego zasięgi wystarczą nam do zebrania odpowiedniej ilości informacji od osób zainteresowanych. Tak, żeby produkt stał się potencjalnie rentowny?

W dzisiejszym wpisie zebrałem kilka bardzo ważnych przemyśleń. Chciałbym się z Wami nimi podzielić. Tak, żebyście wiedzieli ile pracy i czasu potrzebne jest do stworzenia produktu 🙂

W kolejnych akapitach przyjrzę się czterem bardzo ważnym czynnikom (wypisane poniżej). Są one wstępem do moich rozważań podczas tworzenia produktu:

  1. mała baza czytelników w porównaniu do Michała (u mnie 10k UU a u Michała 50k UU)
  2. mały kapitał  na potencjalny rozwój danego projektu
  3. duża awersja do ryzyka związanego z finansowaniem
  4. bardzo niski know-how z zakresu marketingu, tworzenia produktu, prowadzenia biznesu

To jest wpis związany z inicjatywą:

Dlaczego w Polsce mało zarabiamy:
„Pierwsze kroki Janusza Biznesu”

Składa się on z następujących wpisów: (kliknij w strzałkę, aby rozwinąć listę)

Know how: dlaczego w Polsce mało zarabiamy

Know how: jak Janusz Biznesu może finansować rozwój firmy

  1. Finansowanie dłużne: kredyty + obligacje korporacyjne
  2. Seed, Business angels, Venture capital, Private equity
  3. Środki z UE: jak praktycznie pozyskać + Szanse i ryzyka z tym związane
  4. New Connect + GPW

Know how: marketing Janusza Biznesu

  • Wiedza o kreowaniu marki danego produktu/biznesu
  • Jak maksymalizować działania marketingowe

Dlaczego biznes odnosi sukces/ponosi porażkę: czego Janusz nie wie

Cel długoterminowy: Przychody z biznesu 200 tysięcy złotych. Krok po kroku opisujemy/analizujemy przygotowanie, marketing i sprzedaż pierwszego produktu Bartka: Kurs excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. <<<--- jesteś tutaj: rozwiń

  1. Godziny rozmów o kursie excel w finansach. Pierwszy produkt: masa niewiadomych. Decyzja o ankiecie (WarsztatAnalityka.pl)
  2. Kurs ankieta pierwsza/testowa: Ankieta: jak się uczyć excela w finansach? Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. (WarsztatAnalityka.pl)
  3. Kurs ankieta druga/docelowa na blogu michalstopka.pl Excel w pracy i inwestowaniu. Ankieta kurs excel w finansach (Michalstopka.pl)
  4. Szkolenie Excel Finanse: robić albo nie robić? Kolejne dylematy Janusza Biznesu <<<— jesteś tutaj(WarsztatAnalityka.pl)
  5. Analiza danych ankietowych: czytelnicy (nie)pomogli
  6. Przedstawienie koncepcji kursu: ankieta trzecia
  7. Opracowanie kursu
  8. Oficjalna premiera kursu
  9. Ile przychodu wygenerował pierwszy produkt Bartka? Jak przeprowadziliśmy marketing i sprzedaż?

Szkolenie Excel Finanse. Dylematy Janusz Biznesu: ankiety, ankiety

Jesteśmy już po 3 wpisach. Dwa powstały u Michała i jeden u mnie.

  1. Godziny rozmów o kursie excel w finansach. Pierwszy produkt: masa niewiadomych. Decyzja o ankiecie
  2. Dlaczego w Polsce mało zarabiamy? Cykl edukacyjny „Pierwsze kroki Janusza Biznesu”
  3. Excel w pracy i inwestowaniu. Ankieta kurs excel w finansach

Powstały już dwie ankiety, w których zwróciliśmy się do Was z prośbą o podzielenie się swoimi odczuciami co do kursu związanego z excelem. Jedni zaznaczali odpowiedzi po kolei, nie używając możliwości „inne odpowiedzi”. Garstka z Was była bardziej analityczna w swych rozważaniach i zaczęła zadawać pytania. Bo czegoś w całej koncepcji Wam brakowało. Dokładnie to brakowało Wam konkretów, do których moglibyście się odnieść.

Bardzo się cieszę ze wszystkich odpowiedzi, to bardzo mocno posuwa nas do przodu.

Janusz Biznesu w akcji: mała baza czytelników

10 tysięcy UU składa się na całego mojego bloga. Czyli na ponad 180 artykułów, ruch rozchodzi się w różnym stopniu na poszczególne z nich. Bardzo mała garstka osób zobaczy w ogóle, że powstał taki projekt jak excel w finansach. A co najważniejsze, bardzo mała grupka będzie zainteresowana w ogóle takim kursem (zapis na newsletter). Nawet jak już konkretna osoba zapiszę się na newsletter to prawdopodobnie co druga osoba nie będzie chciała takiego kursu bo nie będzie odpowiadał jej konkretnym potrzebom. Bez znaczenia czy będą to wymagania finansowe czy merytoryczne.

Janusz Biznesu w akcji: mały kapitał

Gdybym miał w pojedynkę rozwijać ten projekt to z pewnością musiałbym wyłożyć masę kasy. Dlaczego? Tak jak wspomniałem powyżej, mój blog nie ma zbyt dużych zasięgów do stworzenia rentownego projektu. Dodatkowo musiałbym wydać sporo pieniędzy na reklamę na Facebooku, a co tam reklama. Na początku musiałbym w ogóle stworzyć ankietę i zapytać się wielu z Was jakie są potrzeby. A gdybym nie posiadał dotarcia (poprzez swój i blog Michała) musiałbym zatrudnić firmę, która by znalazła właśnie takie osoby.

Dobrym zastrzykiem kapitału w moim przypadku było wsparcie finansowe Michała poprzednich czterech cykli edukacyjnych. Które dla Was przygotowałem:

  1. Droga inwestora
  2. Kluczowe wskaźniki ekonomiczne Polska, USA oraz Europa
  3. Niezbędnik Bankstera
  4. Budowanie kapitału

Dlatego warto znaleźć sobie osobę do współpracy 🙂 W szczególności gdy jesteśmy niedoświadczeni, a mamy więcej czasu w zamian do zaoferowania. Lub kompetencje które mogą być dla kogoś wartościowe. Można powiedzieć, że Michał to dla mnie taki business angel. Z tego co rozmawiałem z Michałem. Ma zamiar poruszyć też ten wątek. W ramach cyklu edukacyjnego pierwsze kroki Janusza Biznesu.

Wyróżnij się albo zgiń: podstawowa zasada marketingu Trouta

Wracając do kursu. Szkolenie excel finanse. Zauważcie, że w internecie możemy znaleźć masę kursów z excela (sporo kosztuje 49 złotych itd.). Tylko w nich brakuje bardzo wiele rzeczy. Bo są to po prostu kursy od osób, które mają bardzo dobrą znajomość excela (prawdopodobnie większą ode mnie) i kierują produkt do bardzo szerokiego grona odbiorców. I w większości przypadków, w tych kursach przewija się to samo. Naładować jak najwięcej materiałów, żeby klient wiedział, że nie płaci za jakieś ochłapy. Ale niestety efekt jest taki, że 80% rzeczy nie używa się w praktyce. Trzeba więc poświęcić masę czasu na niepraktyczne rzeczy. Takie podejście nie jest więc dobre z punktu widzenia klienta.

Powyższa strategia nie jest też dobra z punktu widzenia biznesu. Skoro wszyscy tak robią. Konkurencja jest ogromna i trudno się przebić z produktem. Do tego cena produktu musi być niska. Więc i zyski muszą być marne. O ile nie sprzedamy produktu w ogromnych ilościach a to jest mega trudne. Dlatego jedyną drogą do sukcesu jest to co powiedział Trout. Wyróżnij sie lub zgiń. W tym zakresie Michał już wiele lat temu opisał na swoim blogu książkę Jacka Trouta i Ala Riesa o niezmiennych prawach marketingu: Książka „22 niezmienne prawa marketingu”, czyli dlaczego firmy odnoszą sukces lub ponoszą porażkę. Poniżej cytat z jego wpisu:

„Zmarnowano miliardy dolarów na programy marketingowe, które- mimo ich błyskotliwości i przeznaczonych na nie środków- okazały się nieskuteczne. (…)

Kiedy dzisiaj firma popełnia błąd, konkurenci szybko odbierają jej klientów. Aby ich odzyskać, musi poczekać, żeby ktoś inny popełnił błąd, a następnie wymyśli, w jaki sposób wykorzystać sytuację.

Jak zatem unikać popełniania błędów? Prosta odpowiedź polega na upewnieniu się, czy programy są zgodne z prawami marketingu. Chociaż nasze pomysły i koncepcje opatrzyliśmy znakiem „marketingu”, przydadzą się one każdemu, niezależnie od stanowiska, jakie zajmuje w firmie, i od wyrobów czy usług, które jego firma sprzedaje.

I to jest cel do którego dążymy z Michałem. Chcemy stworzyć unikatowy kurs. Unikatowy produkt. Zgodnie z zasadą „wyróżnij się lub zgiń”. Więc jeszcze daleka droga przed nami. I dużo ciężkiej pracy nas czeka.

Szkolenie Excel Finanse: przedsprzedaż

Jeżeli chciałbyś zapisać się na pierwszą edycję kursu Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. To możesz zapisać się na dedykowaną listę oczekujących, przeznaczoną do tego produktu (osoby zapisane na ten newsletter będą miały zniżkę na pierwszą edycję kursu). Kolejne edycje będą już droższe. Jeżeli nie wiesz o co dokładnie chodzi to więcej informacji znajdziesz w tym wpisie: Ankieta: jak się uczyć excela w finansach? Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora.

(Uwaga: ten e-mail będzie tylko używany do informacji związanych z kursem. Zero spamu)

(Uwaga: żeby poprawnie zapisać się do listy oczekujących na kurs musisz potwierdzić zapis. Sprawdź folder spam lub inne)

Przypominam też, że stworzyliśmy z Michałem specjalną grupę na Facebooku. Która jest związana tylko z tym cyklem edukacyjnym. Zachęcam do dołączenia:  „Pierwsze kroki Janusza Biznesu: KLIKNIJ TUTAJ”. I śledzenia moich dalszych poczynań.

Janusz Biznesu w akcji: awersja do ryzyka

W moim przypadku, jeżeli chodzi o kwestie związane z finansowaniem. To mogę finansować się, albo kapitałem własnym (wyciągam gotóweczkę z własnego portfela). Albo kredytem z banku. Chociaż nie posiadam historii kredytowej (nie zaciągałem nigdy kredytów, nawet nie miałem karty kredytowej) to szansa na otrzymanie finansowania to mrzonka. Nie będę wspominał o crowd-fundingu i obligacjach. Bo wiele osób mogłoby zacząć uważać mój blog za miejsce opowieści fantastycznych.

Janusz Biznesu w akcji: niski know-how

Kolejna sprawa. Jesteś dobry z programowania, excela, finansów, czegokolwiek? To idź na swoje i zacznij zarabiać! No jednak nie do końca… Żeby cokolwiek wypuścić na rynek to musimy ogarniać wiele aspektów związanych z prowadzeniem działalności. Chociażby:

  • marketing
  • budowanie marki

Bycie totalnie nieprzygotowanym do biznesu oraz sprzedaży produktów to taki samobój ekonomiczny. Większość początkujących przedsiębiorców mówi: „jakoś to będzie”, albo: „coś się wymyśli”. Bez ogarniętego z góry planu i konkretnych danych idziemy w totalny mgłę. W większości przypadków, w takiej mgle odnajdziemy rzeczy, które będą spędzały nam sen z powiek. Bo niczego nie zaplanowaliśmy, nie przewidzieliśmy i rzuciliśmy się z motyką na słońce.

Osobiście mogę Wam powiedzieć, że z marketingu jestem strasznie „lewy”. Gdyby nie Michał, to nie byłbym w stanie niczego sprzedać. Po prostu niektóre osoby, mają kompetencje w wielu obszarach (taki temat ich mocno interesuje). W moim przypadku jest totalnie odwrotnie. Dlatego warto współpracować bo konikiem Michała jest również marketing. Co zresztą wykorzystuje też w inwestowaniu bo jak inwestor ma odróżnić dobrą strategię firmy od złej? A strategia marketingowa jest tutaj jednym z fundamentów dobrej lub złej strategii.

Wracając do mnie. Gdybym miał to robić sam od strony marketingowej, byłbym na przegranej pozycji.

Nie zdziwiłbym się, gdyby osoby bardzo zaawansowane technicznie stworzyły własny produkt. Gdzie jest on lepszy od 90% produktów na rynku. A miałyby marną sprzedaż. Nikt nie byłby zainteresowany. Takie osoby z pewnością popadają w mega frustrację. Paląc przy tym swoje zasoby materialne jak i psychiczne. Typowy Janusz Biznesu nie myśli o marketingu. A jeżeli to robi. Idzie po najmniejszej linii oporu (osoby bardzo dobre w jednej dziedzinie, przeważnie mają braki w innej.)

Szkolenie Excel Finanse: konkretne potrzeby

Idealnie byłoby, gdybyśmy otrzymali jasne i klarowne odpowiedzi w ankietach. Przypominam: przeprowadziliśmy dwie ankiety na dwóch różnych blogach. Specyfikacja naszych blogów ma wspólny mianownik, jednakże różni się dosyć sporo gronem osób, które przyciąga. U mnie na blogu jest więcej inwestorów początkujących i średnio-zaawansowanych. W przypadku Michała jest więcej inwestorów profesjonalnych z bardzo wysokimi kompetencjami. A co za tym idzie, ich warsztat z excela jest na zdecydowanie wyższym poziomie. Co dokładnie przedstawiają dwie różne ankiety (dokładna analiza ankiet będzie w kolejnym wpisie). Tutaj chciałem Wam tylko pokazać, jak ciężko będzie stworzyć jeden produkt pod konkretne potrzeby. Pierwsza grafika od Michała:

Druga grafika od czytelników z mojego bloga (skala jest taka sama jak powyżej):

U Michała w przedziale od 3 do 5 (czyli zaawansowane osoby i mistrzowie) jest prawie 40% osób. W przypadku czytelników mojego bloga jest to nieco ponad 20%. W przypadku gdybyśmy patrzyli tylko na ankietę z mojego bloga. To produkt powinien być kierowany do osób początkujących z nastawieniem na naukę zaawansowaną. A gdy spojrzymy na ankietę od Michała to wychodzi całkiem niezły miks. I powstaje pytanie, czy robić dwa osobne produkty? Dla osób początkujących i dla osób zaawansowanych?

Szkolenie Excel Finanse: cena

Większość z Was prawdopodobnie zanim podała cenę w ankiecie miała takie myśli:

Bartek przestawił jakiś standardowy kurs z excela w finansach, z dopiskiem, że będzie to kurs mega praktyczny (prawdopodobnie taki chwyt marketingowy). Co dokładnie będzie w środku? Jakim cudem mam podać odpowiedź na to pytanie. Jak nie znam zakresu materiału?

10% osób wypełniająca ankietę u Michała, nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie o cenę. I to skłoniło mnie do refleksji. Przecież zanim będzie ktokolwiek w stanie podać cenę, to musi wiedzieć za co płaci. To proste. Teraz przejdziemy dalej, żeby nie przedłużać tego akapitu. Poniżej pokaże Wam jakie mieliśmy rozważania z Michałem dot. ceny produktu.

Szkolenie Excel Finanse: 100 zł czy 1000 zł ?

Powiedzmy, że na podstawie danych z ankiety (powyżej wykresy) jesteśmy w stanie pogrupować osoby na dwie grupy zaawansowania. Pod względem umiejętności obsługi excela:

  1. Początkujących
  2. Zaawansowanych (w grupie zaawansowanych znajdują się m.in. programiści)

Większość rzeczy, które pokaże się osobom początkującym będzie dla nich bardzo ciekawe i korzystne (pamiętam swoje reakcje na kursach, gdy byłem początkujący. Wszystko było super ekstra! Bo nie miałem zbytnio wiedzy na dany temat).

Tylko powstaje pytanie: ile osoby początkujące będą w stanie zapłacić za produkt. Z doświadczenia wiem, że gdy byłem początkującym w jakimś temacie to niechętnie płaciłem za kursy (nie przemawiał do mnie cytat: wiem, że nic nie wiem). Bo byłem negatywnie nastawiony: „a czego mnie kursy mogą nauczyć, przecież takie rzeczy można znaleźć w internecie za darmo”. W szczególności, że większość z nas robi szybkie sprawdzenie w internecie i wychodzi nam ze kurs z excela online to tak 100-200 zł i tyle. A tam 100-200 zł. Jak wpiszemy w google kurs excela online to od razu wyświetlają się nam reklamy: kurs excela za 50 złotych dla zaawansowanych.

Tylko brakuje nam w tym wszystkim bardzo ważnego dodatku: finansów. Połączenia excela z finansami. Właśnie ten czynnik sprawia, że kurs staje się bardziej atrakcyjny. A co za tym idzie: wyróżnia się z tłumu. Zgodnie z zasadą marketingu: wyróżniaj się, albo zgiń.

Załóżmy, że sama cena kursu podstawowego z excela wynosi 100 złotych. Cena jest dlatego taka niska, bo jest mega konkurencja w internecie. Gdy nie ma czym konkurować to pozostaje konkurencja cenowa. Teraz powstaje pytanie: czy znajdziemy na rynku produkt związany z excelem i finansami (analizą finansową, skąd ściągnąć dane, tworzeniem wskaźników, przekształcaniem danych, pracą na dużych zbiorach danych, itd.). Jeżeli nie ma takich kursów, to cena automatycznie powinna być wyższa. Podobnie jak to jest z dobrem luksusowym (dobrem rzadko dostępnym).

Na koniec przygotowałem sobie prostą tabelkę, która bardzo fajnie pokazuje nam potencjalne przychody z określonej liczby klientów i określonej ceny. Teoretycznie mamy do ugrania coś pomiędzy przychodami zero złotych (a nawet stratą bo są koszty) a zostaniem milionerem:

Przykładowo jeżeli produkt będzie tani: czyli za 100 zł. To żeby zgarnąć 50 000 zł, będziemy musieli pozyskać 500 klientów. A moglibyśmy to zrobić również, jeżeli cena produktu byłaby droższa (dla ograniczonej ilości klientów. Gdzie wystarczyłoby 100 osób po 500 zł). W przypadku 1000 zł za produkt, wystarczyłoby tylko 50 osób. I zawsze pozostajemy na końcu z pytaniem, co wybrać? Jaką produkt ma przyjąć formę?

Przykładowo jak mamy 1000 osób to zdecydowanie zwiększają się nam koszta. Na pewno będziemy potrzebowali:

  • dodatkową stronę do obsługi płatności
  • obsługę IT

W przypadku droższych produktów, będą one bardziej dopasowane do danej osoby. Poprzez dodatkowe godziny konsultacji. Co będzie absorbowało zdecydowanie więcej mój czas. I w takim przypadku musimy zadecydować co bardziej się będzie opłacać. Idziemy w wolumeny? Ale niższe ceny? Czy też w konsultacje? Ale mniej klientów możemy obsłużyć. Jaką strategię cenową obrać? Bo to determinuje przychody, koszty, ale i nakłady pracy liczone w setkach bądź nawet tysiącach godzin. Te decyzje determinują jaki w ogóle ma być produkt w wersji końcowej.

Szkolenie Excel Finanse: a może samych finansów?

Wracając do powyższych wykresów. Po przeanalizowaniu danych, możemy dojść do wniosku, że warto by było stworzyć dwa poziomy kursu dla osób, które są na poziomie:

  • średnio zaawansowany- zaawansowany
  • zaawansowany- mistrz

Tylko brakuje nam odpowiedzi na następne pytanie: w jakim stopniu zaawansowania są dane osoby, jeżeli chodzi o finanse. W ankiecie znalazłem odpowiedzi, że wśród kursantów są programiści. Przypuszczam, że mają oni lepsze umiejętności excela ode mnie. I teraz powstaje pytanie: czy chcą oni kurs excela, czy kurs finansów? Bo jak sama nazwa wskazywała: kurs excela w finansach ma być nastawiony bardziej na excela niż na finanse. I w momencie gdy taka osoba weźmie kurs, który nie spełnia jej oczekiwań, co wtedy? Napisze wiadomość, że kurs był „słaby” i nie spełniał oczekiwań danej osoby? Tym samym, będzie psuł swoją opinią moją markę. Bo później ludzie będą czytać komentarze i pomyślą: kurs jest słaby. Albo warto stworzyć tylko kurs dla osób początkujących, którzy będą chwalić kurs? Ale jeżeli to będzie kurs dla totalnie początkujących to czy ktoś będzie chciał go kupić? Jak sami widzicie, jest mnóstwo pytań.

Szkolenie Excel Finanse: czas trwania

Mieć zadowolonego klienta to podstawa. Większość kursów jest nazwana intensywni, gdzie w weekend ogarnia się wszystko na hurra. Bo ludzie, którzy pracują od rana do wieczora nie mają czasu. W ciągu tygodnia większość z nas jest w stanie wygospodarować 3/4 godziny. Gdzie możemy usiąść i skoncentrować się na zadaniach.

Przypuśćmy, że dany filmik instruktażowy trwa 15 minuty. Tworzony przeze mnie, gdzie powiedzmy, jestem na zaawansowanym stopniu znajomości excela. Następnie dostajecie zadanie. Osoba początkująca będzie w stanie zrobić dane zadanie w 8 godziny (zejdzie jej cały tygodniowy czas + czas z kolejnego tygodnia). A druga osoba znająca się lepiej, zrobi zadanie w 4 godziny. I jednej z osób zabraknie czasu na wykonanie zadania. W kolejnych tygodniach dostanie ona kolejne zadania. Gdzie osoba początkująca będzie miała braki i mocno się zniechęci. Od razu powstaje pytanie, czy warto zrobić kurs 2 miesięczny zamiast miesięcznego?

Może dla każdego powinien być indywidualny tok (jak indywidualny tok, to i cena wyższa). Albo dana osoba otrzymuje nagrania + zadania (taki pakiet co wykupiła) i radzi sobie sama z resztą rzeczy?

Szkolenie Excel Finanse: błędy, błędy

Nad stworzeniem pierwszej ankiety poświęciliśmy sporo czasu. Patrząc wstecz na nią, zadaje sobie pytanie: „czy, aby nie była pisana na kolanie?”. Przeważnie tworząc jakiekolwiek projekt/posunięcia marketingowe nie mając w tym doświadczenia będziemy popełniać błędy. Wiele pytań w pierwszej ankiecie było „nietrafione”. Im głębiej zastanawialiśmy się nad tematyką kursu z Michałem tym było coraz gorzej. Bo pojawiały się coraz trudniejsze pytania.

W idealnym świecie moglibyśmy wypuszczać nieskończoną ilość ankiet i dojść do momentu gdzie mamy naszą odpowiedź. Niestety w prawdziwym życiu mamy jedną lub dwie szanse i tyle. Tak też do tego podeszliśmy. Stworzyliśmy dwie ankiety bo założyliśmy, że czytelnicy nie będą chętni wypełniać iluś tam ankiet.

Szkolenie Excel Finanse: robić albo nie robić

Na końcu rozmyślań, zawsze pojawia się kluczowe pytanie: robić czy nie robić? Czy dane przedsięwzięcie będzie rentowne. Czy jest sens angażować się w dany projekt. Jeszcze mamy wiele pytań do Was/wiele wątpliwości do rozwiania. Z pewnością po ich opublikowaniu i Waszej reakcji. Będziemy wiedzieli czy jest sens podjęcia działania. Póki co, działamy dalej zastanawiając się czy jest sens robić szkolenie excel finanse. I dziękuje Wam za zaangażowanie! 🙂

Na zakończenie przypominam, że cały czas zbieramy Wasze opinie do ankiety. Jeżeli jeszcze nie wypełniłeś jest tutaj:

Link do ankiety kurs excel w finansach

>>> Kliknij Tutaj <<<

Na koniec standardowo Apel Michała:

Zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze mam do Was ogromny apel:

  • Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach gospodarczych i finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na stronę przychodową i kosztową? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią!
  • Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS

wynagrodzenia-a-pkb

Źródło: powyższy artykuł, obliczenia własne dla roku 2012 na podstawie GUS, wordbank.org, forsal.pl