Bezpieczne inwestowanie, Edukacja inwestora, Inwestowanie

Bananowa giełda: czyli jak żyć gdy krew się leje?

5 kwietnia 2018 • By

Bananowa giełda: wstep

Dzisiejszy wpis poruszy kilka wątków. Będzie trochę „szarpany”. W szczególności będzie to moja refleksja, którą chciałem się z Wami podzielić. Na niektóre akapity patrzcie z dystansem 🙂

Media żyją ostatnimi czasy „aferą” GetBacka, który niedawno na Walnym Zgromadzeniu akcjonariuszy przegłosował emisję akcji. Kurs od debiutu spadł ponad 50%. Generalnie panuje kiepska atmosfera medialna. I wszyscy mamy przed sobą obraz bananowej giełdy. Gdzie wygrywa ten, kto najwięcej złoi kasy na biednych i nieświadomych akcjonariuszach. Po takich wydarzeniach w naszym umyśle kotłują się różne emocje od tych pozytywnych do negatywnych. Jedni mówią, że jest szansa na wielkie wzrosty, a drudzy mówią, że nie ma szansy na odbicie. Powstaje pytanie, kogo słuchać?

Dlatego postanowiłem napisać ten wpis, mający chłodno spojrzeć na sprawę (jak wiadomo, przez spojrzenie moje nie jest idealne)

Bananowa giełda: rozmowy z Michałem

Bardzo często w rozmowach z Michałem wymieniamy się poglądami na temat tego co dzieje się obecnie na rynku. I pomysł stworzenia takiego wpisu właśnie padł w momencie jednej z rozmów. Michał zaproponował, że warto podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat. Bo bardzo często odbieramy informacje z giełdy w taki sposób, że są albo dobre albo złe. Nie patrząc na ten big picture. Zgodnie z danymi przedstawionymi na GPW mamy obecnie notowanych 477 spółek. 367 na rynku podstawowym i 110 na rynku równoległym (źródło). Czy jedna głośna medialna afera sprawi, że postrzeganie giełdy diametralnie się zmieni? Sądzę, że tak, ale krótkoterminowo (kropla drąży skałę).

Bananowa giełda: teoria perspektywy

Wyobraźmy sobie, że mamy dwie spółki w portfelu. Ich wartość na początku wynosi 10 000 zł (po 5000 zł na każdą). Wartość pierwszej spółki wzrosła o 50% a drugiej spadła o 50%. Stan naszego portfela się nie zmienił. Jednakże w naszej głowie cały czas kotłuje się myśl: „jakim cudem kurs spółki mógł spaść o 50%, przecież to bananowa giełda”. W ogóle nie patrzymy na drugą stronę. Czyli zysk 50% na poprzedniej spółce. Bardzo dobrze przedstawia to wykres poniżej:

Źródło: Wikipedia

Potocznie dosyć często słyszy się, że strata boli dwa razy bardziej niż zysk. I według mojego doświadczenia możemy przenieść nasze porzekadło na wiele aspektów naszego życia. Tym akapitem chciałem zwrócić waszą uwagę na psychologiczny aspekt inwestowania. Dzięki czemu w przyszłości jesteśmy bardzo negatywnie nastawienie do GPW a w skali portfela nie wydarzyła się tragedia.

Bananowa giełda: dywersyfikacja

Popatrzmy na dwa skrajne przypadki. Czyli jak zachowałaby się wartość naszego portfela od debiutu dwóch spółek. Czyli IPO Dino i IPO Getback. Przykładowo na start mamy 10 000 złotych i kupujemy na debiucie dwie spółki po 5 tys. złotych na każdą. Zobaczmy jak wyszlibyśmy na tej inwestycji do teraz (sesji zamknięcia 3 kwietnia). Spójrzmy na tabelę poniżej:

Jakbyśmy wzięli dwie spółki od debiutu do portfela i trzymali je przez ponad rok to wyszlibyśmy całkiem nieźle. 30 procent w przeciągu roku to moim zdaniem bardzo dobry wynik. W szczególności, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że jedna spółka robi dodatkową emisję akcji (w przeciągu roku od momentu IPO).  Spójrzmy jeszcze poniżej na dwa wykresy. Pierwszy Getback:

Drugi to DinoPL:

Bardzo dobry wpis. Między innymi o dywersyfikacji. I znacznie szerzej. Jak przygotować własny plan inwestycyjny. Na co zwrócić uwagę, jeżeli ktoś chce inwestować. Już dawno przygotował Michał w tej analizie: jak inwestować bezpiecznie i zyskownie.

Bananowa giełda: po fakcie

Przyszedł ten „przydupas” od Stopki i wypisuje swoje mądrości po fakcie. Każdy przecież tak potrafi zrobić. Nie obchodzą mnie twoje wypociny po fakcie! Powiedz mi tutaj konkretnie, co urośnie za 3 miesiące i wtedy się okaże czy w ogóle masz jakaś wiedzę, czy jesteś zwykłym partaczem. Znowu większość z nas patrzy zero-jedynkowo na sprawę. A gdzie jest miejsce na wycenę, analizę finansową, analizę branży, analizę spółki, analizę makro, nieefektywność rynku?

Powiedzmy, że popełniliśmy błąd w jednej z analiz i kurs naszej spółki zaczyna się sypać. Widzimy w jeden dzień – 10% Powstaje pytanie: co robimy? Czy to jest moment na sprzedaż czy może warto dokupić bo jest to nieefektywność rynku? Czy mamy własny rozum i wiedzę, decydując o swoich posunięciach na rynku. A może będziemy czytali darmową treść w internecie, szukając odpowiedzi na nasze pytanie. Bezpłatnych analiz danej sytuacji. W szczególności, że w obecnych czasach dostęp do takiej „wiedzy” jest na wyciągnięcie ręki. Wpisujemy odpowiednią frazę w google i jest. Szum informacyjny trwa w najlepsze. Potem zadajemy sobie kolejne pytanie:

  • Kupić (dokupić), sprzedać a może trzymać?

A czy nic nierobienie też jest decyzją? A pewnie, że jest. Tylko zadajesz sobie kolejne pytanie. Czy jak trzymamy daną spółkę to może lepiej byłoby dokupić? Bo jeżeli jej nie sprzedaliśmy to dalej uważamy, że jest to dobra inwestycja.

Tym akapitem chciałem zwrócić waszą uwagę na fakt, że jest masa czynników do rozważenia. Gdzie każdy z nich jest naprawdę mega istotny. A my cały czas szukamy prostej odpowiedzi na zaawansowane pytania.

Bananowa giełda: akcjonariat dwóch spółek

W przypadku Getbacku akcjonariuszem większościowym jest Holding, zgodnie z poniższą grafiką. A właścicielem holdingu jest Abris czyli Private Equity:

Źródło: stooq.pl

A w przypadku Dino, akcjonariuszem większościowym jest osoba fizyczna:

Źródło: stooq.pl

Na stronie internetowej Forbsa możemy przeczytać taką informację:

Tomasz Biernacki, założyciel sieci sklepów Dino Polska, to jeden z najszybciej bogacących się Polaków. A jednocześnie jeden z najbardziej tajemniczych. To z pewnością największa gwiazda listy 100 Najbogatszych Polaków 2018 „Forbesa”. W zeszłym roku „Forbes” należące do niego udziały w Dino oszacował konserwatywnie na 930 mln złotych. Cztery miesiące później, w kwietniu, inwestorzy kupujący akcje Dino w trakcie oferty publicznej wycenili je na 1,65 mld złotych. Już wówczas media i analitycy pisali, że Dino rozbiło bank, ale to był dopiero początek. Od tamtej pory akcje sieci sklepów znajdującej się głównie w zachodniej i południowej Polsce wzrosły o 149 procent, a wartość majątku Tomasza Biernackiego przekroczyła 4,17 mld złotych. 

Źródło: Forbes

Jak myślicie, czy ma wpływ na kondycję spółki osoba posiadająca pakiet większościowy? Czy nie ma to według Was znaczenia?

Bananowa giełda: przegląd sprawozdania

Na początek zanim przejdziemy do sprawozdania, przyjrzyjmy się standardowemu scenariuszowi, który moglibyśmy rozważać zanim podjęlibyśmy decyzję o inwestycji w jedną z spółek:

  • Gospodarka rośnie = więcej osób będzie mogło spłacać swoje kredyty (plus dla Getbacka) + dla dino (więcej osób będzie kupowało)
  • Niskie stopy = wiele osób będzie kupowało obligacje/tańszy kredyt (plus dla Getbacka) + dla dino (obligacje + kredyty + kapitał obrotowy)

Następnie możemy popatrzeć sobie na bilans Dino na poniższej grafice. Jak możemy zauważyć, z kwartału na kwartał w spółce powiększał się kapitał obrotowy netto (ujemny). Czyli spółka może finansować się poprzez zobowiązania krótkoterminowe. Inaczej musiałaby zaciągnąć kredyty lub wyemitować obligacje :

(dane w tys. złotych. kliknij, aby powiększyć)

Opracowanie własne na podstawie danych biznesradar.pl

Jakbyście chcieli wiedzieć jak robić takie wykresy za pomocą tabeli przestawnej to możecie zapisać się na nadchodzące szkolenie. Więcej informacji znajdziecie w tym wpisie: jak się uczyć excela w finansach.

Następnie możemy sobie zerknąć jak wyglądają aktywa obrotowe:

Źródło: Sprawozdanie finansowe DINO 2017

Następnie możemy zerknąć na zobowiązania bieżące:

Źródło: Sprawozdanie finansowe DINO 2017

I na dokładną notę jak wyglądają zobowiązania bieżące:

Źródło: Sprawozdanie finansowe DINO 2017

Bananowa giełda: Getback

W przypadku Getbacka warto by było wstępnie zerknąć na dane z poniższego wykresu:

(dane w tys. złotych. kliknij, aby powiększyć)

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych biznesradar.pl

Następnie na serwisie obligacje.pl możemy sprawdzić jakie mają dostępne obligacje: GETBACK.   Poniżej jedna z przykładowych emisji na 6 milionów:

Źródło: Biznes radar

Bananowa giełda: tajemnicza wiedza

W większości przypadków jak dochodzi do „tragedii” na rynku finansowym. Czyli jak ktoś straci spory kapitał to dopiero wtedy zaczyna interesować się swoim portfelem inwestycyjnym. I zadaje sobie pytanie:

  • dlaczego?
  • jak mogę się odegrać?
  • to z pewnością znowu Ci insiderzy
  • GPW to bananowa giełda i ani grosza już nie zainwestuje

Inwestowanie na giełdzie możemy porównać do inwestowania w siebie. Gdy pójdziemy na przypadkowe studia i będziemy uczyć się „tak sobie”, nie rozwijając przy okazji dodatkowych kompetencji. To później obudzimy się z ręką w nocniku na rynku pracy.

Poszukując odpowiedzi na nasze trudne pytanie natrafimy na armię szarlatanów, głoszących swe prawdy niczym wyrocznia. Oczywiście znajdzie się winny i my uwierzmy w takie bajeczki. Bo przecież nie mamy wiedzy i nie mamy zamiaru się też uczyć. W wyniku tego powstają teorie spiskowe i różnego rodzaju inne cuda. W szczególności takie uproszczenia, że jeden wskaźnik pomoże nam na wszystkie bolączki.

Bananowa giełda: a trzeba było się uczyć

Podobnie jak z wyrzeźbionymi facetami na siłowni czy na plaży. Większość patrzy na nich i mówi: „bo to pewno na sterydach”. A wcale tak ciężko nie pracowali i nie uczyli się jak podnosić ciężary i zadbać o swoją dietę. Oczywiście w tym przypadku też można znaleźć kłamczuchów, ale jak zawsze to bywa. Prawda leży po środku.

Źródło: Demotywatory

Podobnie jest z większością obowiązków w naszym życiu. Bez różnicy czy są to finanse, zdrowie, relacje, psychika. Jakoś to będzie, samo się naprawi…

Bananowa giełda: podsumowanie

Jest sporo do poprawienia na GPW. Spółki notowane na niej, nie są święte. Jak nam inwestorom zależy na poprawianiu relacji inwestorskich ze spółkami to musimy się angażować. Nie tylko w zdobywanie wiedzy. Dodatkowo możemy zwiększyć naszą siłę poprze udział w inicjatywie, którą opisywał ostatnio Michał o Walnych Zgromadzeniach.

Getback dzisiaj -22% (!) Relacja z NWZA: niewiele brakowało do wstrzymania emisji bez prawa poboru

Bo bez merytorycznej wiedzy, dalej będziemy zezwalali na różnego rodzaju niespodzianki na giełdzie (bierność jest też zezwoleniem). Bo tak naprawdę, jak nikt nie będzie w stanie zrozumieć o co w tym chodzi. To kto będzie reagował w porę poprzez sprzedaż/walkę na WZA w odpowiednim czasie? Chyba, że będziemy czekać na tajemniczego wybawce, który uzdrowi całą GPW w Polsce. Tak naprawdę wiele rzeczy zależy od nas. Od naszych decyzji popytowych. Czyli, czy kupię czy sprzedam i w jakiej formie: indywidualnie, TFI, OFE, IKE, IKZE?

Na koniec: w większości mamy cały ten temat w dupie. Dlaczego? Bo nie mamy wiedzy. Nie mamy kapitału i nie mamy czasu na zdobywanie wiedzy. A już najbardziej to nam się nie chce. Zróbcie sobie empiryczne badanie. Ile znacie osób, które pracują mrówczo i się nie odzywają (w efektywny i rozsądny sposób, zgłębiając przy tym wiedzę, doświadczenie itd). Bo można całe życie napierdzielać głową w ścianę i mówić, że coś nie idzie. A i przy okazji głowa nas boli od tej całej pracy.

Jakby ktoś chciał zerknąć to polecam Wam mój artykuł o odroczonej gratyfikacji. Bo bardzo mocno wiąże się z tym tematem:Odroczona gratyfikacja w inwestowaniu i budowaniu kapitału