Edukacja inwestora, Inwestowanie

Godziny rozmów o kursie excel w finansach. Pierwszy produkt: masa niewiadomych. Decyzja o ankiecie

22 marca 2018 • By

Godziny rozmów o kursie: wstęp

W dzisiejszym wpisie: godziny rozmów o kursie. Przedstawię Wam moją wizję patrzenia na to co robimy z Michałem. Ktoś zapyta: „Wariat czy wizjoner?”. To czy nazwą Cie wariatem czy wizjonerem zależy tylko od twojej percepcji świata. Ludzie negatywnie nastawieni do świata powiedzą, że jesteś wariatem. Ludzie pozytywnie nastawienie do świata powiedzą, że jesteś wizjonerem. A Ci, którzy stąpają twardo po ziemi, czyli nasi realiści powiedzą: to zależy (wymienią wszystkie za i przeciw).

Godziny rozmów o kursie: psychologia

Jako inwestorzy, przedsiębiorcy, osoby pracujące na etacie, różnie postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość. Z pewnością wiele cech osobowości o których pisałem w artykule o wielkiej piątce predysponuje nas do objęcia jednego z wyżej wymienionych stanowisk.

Dzisiaj przedstawiam Wam trochę rzeczy związanych z psychologią, podejmowaniem decyzji w trakcie prowadzenia własnej działalności. Opiszę Wam również historię, dlaczego podjąłem się stworzenia ankiety do kursu. I ogółem jak wygląda część procesu tworzenia własnego produktu.

Poniżej wrzucę Wam swoje wyniki z analizy o wielkiej piątce, żeby pokazać Wam ciekawą zależność, którą odkryłem podczas wielu rozmów z Michałem:

  • Otwartość: 73%
  • Sumienność 78%
  • Ekstrawersja 33%
  • Ugodowość 50%
  • Neurotyzm 33%

W teście otrzymałem informację, że wynik 73% dla otwartości jest oceniony jako umiarkowany. Poniżej wklejam Wam informacje o tym, jak możemy interpretować nasz wynik:

Niskie wyniki w tej kategorii przypadają na osoby bardziej praktyczne, konwencjonalne i skupione na konkretach. Mają skłonność do unikania nieznanego i podążania tradycjonalnymi drogami.

Jakie wynikają z tego moje wady a jakie zalety? Zacznijmy od wad (oczywiście w różnych przypadkach, nasze 5 cech możemy interpretować inaczej. Nie jest to sztywny schemat. Musimy dopasować daną cechę osobowości do danej sytuacji.)

  • nie jestem kreatywny na bardzo wysokim poziomie bo ciężko mi stworzyć nowy produkt samemu
  • specjalnie nie dążę do odbywania nowych przygód. Staram się szlifować umiejętności, które posiadam.

Zalety:

  • bardzo często lubię się skupiać na konkretach (mam wyznaczoną ścieżkę: wykonuje swoje zadanie i tyle. Nie rozpraszam się na innych rzeczach.)
  • mam skłonność do unikania nieznanego (jeżeli Michał mówi mi o pomyśle XYZ to bardzo często się nie zgadzam i mam sporo wątpliwości.)

I zanim przejdziemy dalej. Opiszę Wam jeszcze jedną cechę. Czyli ugodowość. W teście otrzymałem informację, że wynik 50% jest oceniany jako niski. Poniżej informacje:

Osoby z niskim wynikiem są często opisywane jako wrogie, konkurujące i stawiają się w roli przeciwnika.

W tym przypadku słowo wrogie, konkurujące i stawiające się w roli przeciwnika. Zamieniłbym na: wrogie- pytające, konkurujące- współpracujące, w roli przeciwnika- w roli partnera biznesowego.

I na koniec: z moich obserwacji wynika, że u Michała jest trochę w drugą stronę:

  • ma masę nowych innowacyjnych pomysłów, które dla mnie bardzo często są abstrakcją
  • otwiera się non stop na nieznane i stara się tworzyć „coś z niczego”
  • nadmiar pomysłów sprawia, że często odchodzi od konkretów i bardzo wiele czasu zajmuje mu tworzenie czegoś nowego

Nasze wspólne wady i zalety świetnie się łączą. Dlaczego? O tym opowiem Wam w kolejnym akapicie.

To jest wpis związany z inicjatywą:

Dlaczego w Polsce mało zarabiamy:
„Pierwsze kroki Janusza Biznesu”

Składa się on z następujących wpisów: (kliknij w strzałkę, aby rozwinąć listę)

Know how: dlaczego w Polsce mało zarabiamy

Know how: jak Janusz Biznesu może finansować rozwój firmy

  1. Finansowanie dłużne: kredyty + obligacje korporacyjne
  2. Seed, Business angels, Venture capital, Private equity
  3. Środki z UE: jak praktycznie pozyskać + Szanse i ryzyka z tym związane
  4. New Connect + GPW

Know how: marketing Janusza Biznesu

  • Wiedza o kreowaniu marki danego produktu/biznesu
  • Jak maksymalizować działania marketingowe

Dlaczego biznes odnosi sukces/ponosi porażkę: czego Janusz nie wie

Cel długoterminowy: Przychody z biznesu 200 tysięcy złotych. Krok po kroku opisujemy/analizujemy przygotowanie, marketing i sprzedaż pierwszego produktu Bartka: Kurs excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. <<<--- jesteś tutaj: rozwiń

  1. Godziny rozmów o kursie excel w finansach. Pierwszy produkt: masa niewiadomych. Decyzja o ankiecie <<<— jesteś tutaj (WarsztatAnalityka.pl)
  2. Kurs ankieta pierwsza/testowa: Ankieta: jak się uczyć excela w finansach? Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. (WarsztatAnalityka.pl)
  3. Kurs ankieta druga/docelowa na blogu michalstopka.pl Excel w pracy i inwestowaniu. Ankieta kurs excel w finansach (Michalstopka.pl)
  4. Szkolenie Excel Finanse: robić albo nie robić? Kolejne dylematy Janusza Biznesu (WarsztatAnalityka.pl)
  5. Analiza danych ankietowych: czytelnicy (nie)pomogli
  6. Przedstawienie koncepcji kursu: ankieta trzecia
  7. Opracowanie kursu
  8. Oficjalna premiera kursu
  9. Ile przychodu wygenerował pierwszy produkt Bartka? Jak przeprowadziliśmy marketing i sprzedaż?

Godziny rozmów o kursie: walka w pojedynkę 

Zgodnie z akapitem, który opisałem Wam powyżej. Po wielu godzinach rozmów z Michałem, bardzo często dochodzimy do porozumienia. Zaznaczam Wam fakt, że nasze osobowości mocno się różnią. A wspólnie mogą stworzyć coś fajnego. Dlaczego? Przytoczę Wam teraz praktyczny przykład (zerknijcie sobie na grafikę z rozkładem normalnym na początek. Powiedzmy, że ten rozkład normalny przestawia nam cechy osobowości takie jak: otwartość):

  • rozmawiamy raz w tygodniu z Michałem na różne tematy związane z szeroko pojętą gospodarką/giełdą/biznesem. I czasem padają różne pomysły stworzenia produktów/koncepcji. Powiedzmy, że na jednym spotkaniu pada 5 propozycji. Przez 20 tygodni nazbiera nam się już 100 propozycji, gdzie tak naprawdę po wielu godzinach dyskusji jesteśmy w stanie wdrożyć jedną z nich.
  • tak jak napisałem powyżej: przeważa u mnie cecha osobowości odpowiedzialna za działanie na konkretnych sprawach. Dosyć często zdarza się, że Michał próbuje wdrożyć coś innego. A ja staram się powrócić na ziemię i działać tak, żeby dokończyć dane zadanie.

I co na tym wspólnie zyskujemy? Jego pozytywne cechy wspierają moje negatywne cechy. I na odwrót. Moje zalety stopują jego wady. Bo jesteśmy w stanie negocjować i dogadać się jak dorośli ludzie. Co za tym idzie: korzystamy z efektów synergii naszych osobowości. Nikt z nas nie zgrywa Pana idealnego. Typu: „ja to mam tyle lat doświadczenia i jestem nieomylny. A ty Bartek jesteś młody i nic nie wiesz.” Rozmawiamy, staramy się znaleźć wspólny mianownik. I przekładamy nasze wizję na rzeczywistość. W taki sposób, żeby nie tracić masy czasu na różne pomysły.

Godziny rozmów o kursie: zaufanie

Na koniec dodam jeszcze kilka słów: nie mogłoby się odbyć to bez jednego, bardzo, bardzo ważnego czynnika jakim jest zaufanie. Zaufanie możemy porównać do waluty. Gdzie w każdym społeczeństwie uzyskuje ona niesamowitą wartość. Dlaczego?

Przykładowo jedno z nas chce wyremontować sobie dom. Dlatego pytamy znajomych, czy znają dobrego fachowca. Polecili nam bardzo dobrego fachowca i my bez sprawdzenia bierzemy go do remontu domu. Bo mamy do nich zaufanie. Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność. A co by się działo gdybyśmy nie mieli zaufania do innych ludzi? Musielibyśmy sprawdzać zawsze czy dana osoba wykona dobrze dla nas pracę (można brać na ślepo, ale kto będzie gonił się po sądach?). No dobra, ale czy mamy kompetencje, żeby ocenić drugiego fachowca? Ile czasu mamy poświęcić na sprawdzenie drugiego fachowca? Jaki jest koszt alternatywny? Może w tym czasie moglibyśmy wykonywać pracę i otrzymywać za to wynagrodzenie.

Tam gdzie kończy się zaufanie, kończy się przyjazny biznes i zaczyna się wojna. Najprościej mówiąc: kto kogo wykorzysta i ucieknie bez znacznych obrażeń. Tylko powstaje pytanie: czy chcemy żyć w czasach nieustannej wojny? O co chodzi? Jaka wojna? Gdzie jedni chcą wykorzystać tych drugich i na odwrót. Każdy czeka tylko na swoją okazję, żeby dorobić się na czyjejś ciężkiej pracy. Zgodnie z tym obrazkiem poniżej:

Źródło: Kwejk

Co potem przekłada się na całe społeczeństwo i w kraju jest jak jest. A odwrócenie tego procesu to już w ogóle jakiś kosmos. Nikt nie ma do siebie zaufania i każdy czeka na błąd ze strony przeciwnika. I pozostajemy w stanie nieustannej wojny: my albo oni. 

Godziny rozmów o kursie: współpraca

W tym akapicie poniżej przedstawię Wam moją skróconą rozmowę z Michałem o kursie excel:

M: zrób kurs excela, jest spore zapotrzebowanie! Widzę to po moich kursantach. Wiele rzeczy można usprawnić i przedstawić w ciekawej formie.

B: zwariowałeś. Kto w dzisiejszych czasach zapłaci cokolwiek za kurs z excela? Przecież w internecie jest tego mnóstwo. Totalna strata czasu

M: ale Bartek, nie rozumiesz. To nie ma być sam excel. Tylko praktyczne przykłady z naszego „inwestorskiego” życia. Przydadzą się one bardzo szerokiej grupie osób. Popatrz

  • co chwila odzywa się ktoś i pyta: skąd ściągnąć dane, jakie ściągnąć dane?
  • jakie porobić odpowiednie wykresy?
  • jak usprawnić wszystkie procesy związane z analizą?

B: To już ma bardziej sens. Przejrzałem sobie sporo video w internecie i 90% przykładów jest stworzona na przykładowych danych. A w praktyce takiego układu nie mamy. I wtedy pojawiają się problemy. I musimy poświęcić sporo czasu, żeby ogarnąć nasz bałagan.

M: Trzeba zrobić ankietę. Zapytajmy potencjalnych nabywców kursu co o tym sądzą. Może podpowiedzą nam jakie są ich wymagania. Najlepiej sprzeda się produkt, który jest tworzony razem z odbiorcami.

B: No tak, tworzenie produktu z odbiorcami jest najlepsza opcją dla nas wszystkich. My jako przedsiębiorcy nie zmarnujemy czasu, zamykając się na „własne potrzeby”. A odbiorcy będą czuli, że mają swój wkład w produkt, który chcą zakupić. Więc mamy sytuację win-win.

Kurs excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora: przedsprzedaż

Jak wiecie, przedsprzedaż wersji Beta kursu excel, zakończyła się dużym sukcesem, co opisaliśmy tutaj: Wow! 6 tysięcy złotych zarobku w 9 minut! Trzydziestu pierwszych klientów 🙂 Kolejni chętni zapisują się na przedsprzedaż kursu! Dlatego właśnie trwają prace nad wersją Beta z pierwszymi trzydziestoma uczestnikami kursu. Żeby przedstawić Wam w przedsprzedaży kurs dopracowany na tip-top.
Dokładny zakres tematyczny, nad którym obecnie pracujemy, opisaliśmy tutajPromocyjna cena w przedsprzedaży! Zakres kursu: Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. Dlatego, jeżeli chciałbyś/chciałabyś zapisać się na przedsprzedaż pierwszej edycji kursu. Możesz zapisać się na dedykowaną listę  osób oczekujących, przeznaczoną do tego produktu (osoby zapisane na ten newsletter będą miały zniżkę na pierwszą edycję kursu dopracowanego na tip-top. Kolejne edycje będą już droższe.)

(Uwaga: ten e-mail będzie tylko używany do informacji związanych z kursem. Zero spamu)

(Uwaga: żeby poprawnie zapisać się do listy oczekujących na kurs musisz potwierdzić zapis. Sprawdź folder spam lub inne)

Godziny rozmów o kursie: zrób kurs i zacznij zarabiać

Im mniej miałem wiedzy na tematy biznesowe tym łatwiejsze mi się wszystko wydawało. I teksty w internecie typu: „zrób własny kurs i zacznij zarabiać” do mnie bardzo mocno przemawiały. Jest osoba XYZ i ma wiedzę tajemną, która mi przekaże i będzie super! Wszyscy przedstawiający sukces w internecie mówią tylko o pozytywnych stronach. I czytając artykuły wyglądamy jak ten człowiek na poniższej grafice:

Źródło: Pixabay

tylko nie widzimy trudu włożonego, żeby wejść na ten szczyt. Widzimy gotowca. Hurra. Jesteśmy na szczycie. Zejdźmy trochę na ziemię i zobaczmy, jak to wygląda z samego dołu:

Źródło: Pixabay

Na dole widzimy jezioro przeszkadzające nam w dojściu do celu, jakieś drzewa. Gdzie ja mam w ogóle iść? Tak naprawdę to na 100% nie wiadomo (wiadomo: zarobić duże pieniądze i przy okazji pomóc innym :)). Możemy mieć przewodnika (w moim przypadku znalazłem takiego przewodnika, który ułatwia mi praktycznie na każdym kroku moją podróż. Jest to niesamowity zasób, chociaż od razu nie przekłada się na Cash Flow.), który będzie starał się nas przeprowadzić przez taką drogę. Zadamy mu pytanie: „a gwarancja”? W życiu przeważnie dostaniemy tylko gwarancje na śmierć i podatki, ewentualnie jakiś sprzęt AGD 😉 (chociaż z reklamacjami to różnie bywa!)

Zanim wyruszymy w naszą podróż w wysokie góry, żeby osiągnąć nasz szczyt. Musimy zaopatrzyć się przede wszystkim w wiedzę. Między innymi powinniśmy wiedzieć:

  • jak przygotować kurs?
  • ile czasu ma trwać dany kurs?
  • w jakim miesiącu rozpocząć kurs, żęby nie kolidował z kursem u Michała?
  • jaki wybrać system płatności? A może nie będzie zbyt dużego zainteresowania i nie potrzebuje wcale takiego systemu?
  • jakie materiały byłby najlepsze dla uczestników?
  • jakie dokładnie przykłady pokazać? Zacząć od zaawansowanych a może od początku?

Wypisałem Wam tylko 6 pytań. Gdzie w rzeczywistości jest ich zdecydowanie więcej.

Godziny rozmów o kursie: kompetencje, kompetencje, kompetencje

Jak byłem po skończonych studiach to posiadałem „jakieś” kompetencje z excela. Wszystko opisałem Wam w poprzednim wpisie: Ankieta: jak się uczyć excela w finansach? Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. Żeby dojść do takich kompetencji jakie posiadam dzisiaj, musiałem sporo poświęcić na to czasu. Nie tylko musiałem zdobyć wiedzę z excela. Musiałem dodatkowo nauczyć się sporo rzeczy związanych z finansami/giełdą. I proces trwał dosyć sporo (prawie 2 lata. Gdzie już samą giełdą interesowałem się od bardzo dawna. Pierwsze akcje kupiłem w 2010 roku na IPO Tauronu). Nikt mi za ten czas nie zapłacił (Michał mnie wspomógł. Choć tak naprawdę to nie musiał).

Dobra, dobra. Wylewasz tutaj swoje gorzkie żale, że musiałeś się uczyć? Nie. To może chcesz nas wzruszyć swoją ckliwą historyjką, że nie było łatwo? Też nie. No to jaki jest twój cel? Po jakiego grzyba to robisz?

Naszym celem: moim i Michała jest pokazanie Wam jak cały proces gotowania u Janusza Biznesu wygląda od kuchni.

Wielość kompetencji potrzebnych do ogarnięcia spraw związanych z giełdą/finansami jest naprawdę przytłaczająca. Każdy element w układance zwanego giełdą jest istotny. Jeżeli w jednym miejscu będzie nam brakować kompetencji to będziemy tracić. Będziemy patrzeć na zaciemniony obraz. Patrząc na niego mamy pewne skojarzenia, ale nie widzimy istoty przekazu.

Przykładowo, podzielimy nasze kompetencje związane z giełdą na kilka istotnych obszarów poniżej:

  1. Analiza makro
    1. analiza makro Polski
    2. analiza makro Świat
  2. Analiza spółek
    1. rachunkowość (w pewnym stopniu)
    2. wycena
  3. Znajomość Excela
    1. podstawowa znajomość
    2. zaawansowana znajomość (oszczędza czas)
  4. Znajomość prawa
    1. Kodeks spółek handlowych
    2. Ustawa o obrocie
    3. itd.

Excela na pewno będziemy potrzebowali do dwóch obszarów wymienionych na samej górze. Czyli do analizy makro i analizy spółek.

Godziny rozmów o kursie: ale co powiedzą inni?

W tym wpisie o poczuciu własnej wartości napisałem o wątpliwościach związanych z podejmowaniem kolejnego kroku w celu zgłębienia wiedzy. Akapit nosi nazwę : Poczucie własnej wartości: samokrytyka i zwątpienie”, wykorzystałem jego zawartość i przerobiłem trochę na potrzeby tego wpisu. Poniżej treść:

W procesie tworzenia kursu pojawiają się bardzo często wątpliwości:

  • czy powinienem robić kurs?
  • czy dany kurs pomoże uczestnikom zdobyć praktyczną wiedzę?
  • czy wydane pieniądze przez uczestników się im zwrócą?
  • czy jestem odpowiednio dobry (kompetentny)?
  • jak ułożyć zagadnienia na kursie, żeby każdy dał rade?

Jestem taką osobą, która lubi  szlifować swoje kompetencje i bardzo często uważam, że jeszcze za mało wiem. A Michał mnie namawia słowami:

M: masz spore kompetencje, warto stworzyć taki produkt

B: Taaa, pewno tak mówisz, żeby mnie zmotywować i żeby produkt w ogóle powstał

M: Bartek nie doceniasz jak ogromne postępy porobiłeś. A w przypadku excela to już w ogóle. W niektórych obszarach jesteś dalej niż ja. Nie jestem alfą i omegą. Są rzeczy, które robisz już tyle czasu. Że wszedłeś na poziom gdzie 99% osób w Polsce tego nie ogarnia.

Długo myślałem nad tym, czy w ogóle się podjąć wykonania takiego kursu. I doszedłem do jednego wniosku, że: granica pomiędzy byciem odważnym a byciem debilem jest bardzo płynna. I co najważniejsze: nikt nie ma odpowiedniego wzoru na wymierzenie tej granicy.  Nie mogłem znaleźć źródła tego cytatu, ale bardzo często się pojawia w takich sytuacjach: jeden rabin powie tak inny powie nie.

Godziny rozmów o kursie: podsumowanie

Jak widzicie, w procesie przygotowywania kursu jest bardzo wiele niewiadomych. Musimy rozważyć sporo zmiennych, które wpłyną w przyszłości na nasz wynik. A to dopiero takie wstępne rozważania, które pomogą nam podjąć dobrą decyzję w przyszłości.

Na zakończenie przypominam, że stworzyliśmy z Michałem specjalną grupę na Facebooku. Która jest związana tylko z tym cyklem edukacyjnym. Zachęcam do dołączenia:  „Pierwsze kroki Janusza Biznesu: KLIKNIJ TUTAJ”. I śledzenia moich dalszych poczynań.

Zapisz się na newsletter bo dzięki temu będziesz na bieżąco z nowymi artykułami! Po potwierdzeniu subskrypcji otrzymasz dostęp do wartościowych narzędzi w excel.

A może zainteresują Ciebie te rzeczy >>> Bezpłatne 51 szkoleń online z inwestowania dla każdego + Klub Giełdowy! <<<

Na koniec standardowo Apel Michała:

Zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze mam do Was ogromny apel:

  • Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach gospodarczych i finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na stronę przychodową i kosztową? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią!
  • Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS

wynagrodzenia-a-pkb

Źródło: powyższy artykuł, obliczenia własne dla roku 2012 na podstawie GUS, wordbank.org, forsal.pl