Edukacja inwestora, Inwestowanie, kurs excel

Mój pierwszy produkt: podsumowanie dwóch lat tworzenia wizji drugiego Londynu z Michałem

6 grudnia 2018 • By

Mój pierwszy produkt: podsumowanie dwóch lat tworzenia wizji drugiego Londynu z Michałem

Jakby ktoś dwa lata temu powiedział mi, że stworzę swój produkt z excela to powiedziałbym, że jest to myśl z kosmosu. A już w poniedziałek startujemy z przedsprzedażą kursu excel w finansach. Dlatego w dzisiejszym wpisie postanowiłem przedstawić Wam moje podsumowanie dwóch lat tworzenia wizji drugiego Londynu z Michałem. Napisać kilka słów o tym dlaczego stworzyłem swój pierwszy produkt. Dlaczego jest on w formie on-line. I czym dokładnie kierowałem się podczas jego tworzenia.

Mój pierwszy produkt: cykl edukacyjny

To jest wpis z cyklu edukacyjnego: jak rozwiązywać problemy ludzi tworząc super produkt. Case study tworzenie kursu Excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora.

Mój pierwszy produkt: musimy być kompetentni

Szkoląc się na drodze analityka, poprzez  studia czy uczestniczenie w programie na Doradcę Inwestycyjnego, brakowało mi bardzo wielu umiejętności. Rozwiązywaliśmy zadania z założeniami ceteris-paribus, niestety prawdziwe życie tak nie wygląda. Następnie zagłębiałem się w zadania związane z wyceną, które w małym stopniu były testowane na egzaminach. A jednym z elementów praktycznej pracy inwestora jest właśnie wycena. Nauka do tego egzaminu była bardzo “mechaniczna” dlatego po pierwszej nieudanej próbie zrezygnowałem z dalszego podążania tą ścieżką.

W międzyczasie robiłem kurs u Michała. Wtedy właśnie najbardziej zafascynowała mnie praca na żywym organizmie. Trzeba było pobrać odpowiednie dane, przeczytać sprawozdanie finansowe, stworzyć model w excelu, sprawdzić dynamiki, model biznesowy, wyciągać wnioski  i podjąć decyzję. I nie było tak, że Michał przedstawił mi cudowną formułę na wszystkie problemy. Pokazał mi, że jest to proces. Czyli nasza droga inwestora, na której będą wpadki. Ale summa summarum jak będziemy się przykładać, to wyniesiemy z tego cenną lekcję. Czy to w postaci materialnej czy niematerialnej.

Zauważyłem, że właśnie w taki sposób buduje się największe kompetencje, poprzez praktykę. Wtedy jeszcze nie było wizji Drugiego Londynu, może Michał posiadał ją w głowie, ale nie była jeszcze ona rozpisana na papierze. Poprzez współpracę z Michałem uzmysłowiłem sobie, że potrzeba wielu kompetencji, żeby być naprawdę dobrym. Jedną z tych dziedzin był Excel. Jak wiadomo, powszechnie używany produkt, który pomaga rozwiązywać te proste jak i zaawansowane problemy. Excel nie jest tylko od wypełniania tabelek. Praca przy użyciu excela pomaga nam przy analizie zaawansowanych zagadnień.

Mój pierwszy produkt: grupa zaangażowanych

Podczas pierwszej edycji kursu w wersji Beta zdążyłem poznać sporo kompetentnych i zaangażowanych osób. W przyszłości z Michałem z pewnością będziemy potrzebować zaangażowanych ludzi do rozwoju Drugiego Londynu. W szczególności takich, którzy wspierają naszą inicjatywę. Wiedzą o tym, że edukacja jest ważna i uczestniczą z nami w procesie budowy. Nie stoją z założonymi rękoma, krzycząc, że w Polsce to będzie “ch**”. Po prostu działają na każdym dostępnym polu, sprawiając, że krok po kroku zachodzimy dalej. Jest to świetna baza ludzi z których będzie można wybierać. Dodatkowo mamy grupę wsparcia dot. excela w finansach. Na której będziemy mogli wymieniać się wiedzą i merytorycznie wspierać.

Mój pierwszy produkt: produktywność

Zawsze brakuje nam czasu na cokolwiek. Jednym z rozwiązań naszych problemów jest wzrost naszej produktywności. Jakby ktoś jeszcze nie widział, to koniecznie zapoznajcie się z filmikiem na temat produktywności:

Źródło: BLS

Jak usprawnimy nasze kompetencje, to będziemy w stanie zrobić więcej rzeczy w krótszym czasie. A to bezpośrednio przekłada się na stan naszych finansów i dostępność czasu. Tylko będziemy musieli odpowiednio zainwestować nasz dodatkowy czas, który uzyskamy po zrobieniu zadania szybciej. W internecie znalazłem masę filmików o samym excelu, ale nie odpowiadały one na moje rozterki związane z finansami. Dlatego postanowiłem zebrać razem swoje przemyślenia i przekazać je dalej. Bo wiedziałem, że wielu z Was będzie posiadało podobne zagwozdki. Jak przeliczę sobie na roboczo godziny cały proces zdobywania wiedzy, którą przekazałem w kursie to jest to ogrom poświęconego na to czasu.

Warto podzielić się swoją wiedzą, tak żeby inni mogli skorzystać, nie marnotrawiąc czasu na szukanie materiałów w sieci. Zresztą prawda jest taka, że wiele rzeczy, które pokazałem w kursie, samemu trudno jest znaleźć, bo dochodzi się do tego wszystkiego przez lata praktyki. Część rzeczy sam ogarnąłem, ale wiele bym po prostu nie wiedział bez współpracy z Michałem/bez jego podpowiedzi, co fajnego może znaleźć się w kursie od strony praktycznej.

Może ty jesteś ekspertem w swojej dziedzinie i widzisz swoją niszę? Twórzcie własne rozwiązania i dzielcie się z innymi, naprawdę warto. W szczególności, że mamy dostęp do klientów na całym świecie i to na wyciągniecie ręki.

Kurs excel w finansach. Praktyczne wykorzystanie wiedzy inwestora. Zapisy na edycję 2019:

Wszystkie informacje na temat kursu przeczytacie w analizie tutaj:  Kurs excel w finansach: zobacz opinie kursantów i szczegółowy zakres tematyczny oraz przetestuj się z excela!  Zapisy na przedsprzedaż 2018 zostały zamknięte ale możesz zapisać się na dedykowaną listę  osób oczekujących na edycję 2019:

(Uwaga: ten e-mail będzie tylko używany do informacji związanych z kursem. Zero spamu)

(Uwaga: żeby poprawnie zapisać się do listy oczekujących na kurs musisz potwierdzić zapis. Sprawdź folder spam lub inne)

Mój pierwszy produkt: on-line

Im bardziej jesteśmy rozwinięci jako społeczeństwo, tym bardziej cierpimy na chroniczny brak czasu. Produkty on-line są obecnie jednym z lepszym rozwiązań, które pozwalają nam zaoszczędzić trochę czasu. Nie są idealne, bo czyha na nas sporo pułapek w które możemy wpaść. Między innymi:

  • nie wykonujemy zadań,
  • nie utrwalamy materiałów,
  • brakuje zaangażowania,
  • brakuje zdrowej rywalizacji.

To tylko kilka czyhających zagrożeń. Jak wiadomo, jest to jedna strona medalu. Po drugiej stronie mamy nasze plusy:

  • elastyczność,
  • łatwy dostęp,
  • możliwość rozłożenia materiału w czasie,
  • niższa cena (odchodzą między innymi ogromne koszta związane z salą),
  • możliwość wracania do materiałów.

Moim zdaniem plusy tworzenia kursów on-line zaczynają powoli przewyższać minusy. Jak będziemy solidnie pracowali nad poprawą czyhających na nas rozpraszaczy, to będziemy w stanie efektywniej wykorzystywać nasz czas i pieniądze. Co przełoży się na lepszy komfort życia. A większość z nas właśnie do tego dąży.

Mój pierwszy produkt: dziury w wiedzy

Bardzo często pisałem Wam o zjawisku niedostosowania do wykonywania bardzo skomplikowanych zawodów. Wiążących się z koniecznością posiadania wielu umiejętności. W erze globalizacji tempo rozwoju jest niesamowite, ciągle wymagają od nas dostosowania się do nowej rzeczywistości. Dlatego przyswojenie własnego sposobu nauki jest aktualnie niezbędnym posunięciem. Dlaczego niezbędnym? Bo rynek pracy potrzebuje ekspertów, a ekspertów nie tworzy się w weekendowej szkole. Musimy poświęcić masę czasu, żeby uzyskać miano eksperta. Dlatego w tym akapicie chciałbym Wam przypomnieć jeden z wartościowszych fragmentów wpisu: ucz się synek ucz:

Bardzo często podczas procesu nauki pojawia się nam tzw. iluzja kompetencji. Poniżej wypisałem Wam kilka przykładów:

  • Przejrzałem wszystkie wideo z excela/inwestowania. Wiem już wszystko! Tylko w momencie gdy musimy samodzielnie daną wiedzę przełożyć na rzeczywistość pojawia się problem, bo nie rozumiemy. Zabrakło nam praktyki, konkretnych zadań i włączenia naszego umysłu do akcji.
  • W momencie gdy wydaje nam się, że czytając dany tekst go rozumiemy. Zróbmy sobie test po godzinie. Zapisz np. wcześniej czego się uczyłeś i zanim spojrzysz na kartkę. Powiedz co dokładnie się nauczyłeś.
  • Przykładowo, testowaniem z excela może być tworzenie nowych rozwiązań do swojego problemu. Używanie nowych ciekawszych funkcji.

Ja też nie jestem święty, nie jest tak, że wszystko wykonuję idealnie. Bardzo często wkrada się w procesie nauki chaos i odpływam gdzieś myślami, zgodnie z grafiką poniżej. Oczywiście staram się bacznie obserwować swoje poczynania i korygować błędy.

Źródło: YouTube

Z jednej strony mamy dostęp do mega wiedzy, która jest bardzo tania. Z drugiej strony mamy masę rozpraszaczy, które ciągle łakną naszej atencji.

Mój pierwszy produkt: próba rozwoju w internecie

Sprzedaż kursów stacjonarnych w miejscowości w której się znajduję byłaby niezłym wyczynem. I prawdopodobnie mało opłacalnym. Nie dość, że miasto liczy około 30 tys. mieszkańców to pracy związanych z użyciem excela jest bardzo bardzo mało.

Założę się, że w całej Polsce jest masa ekspertów mająca ogromną wiedzę, ale niestety nie mają dotarcia do ludzi. A co za tym idzie, nie są w stanie sprzedawać swoich produktów. Co z tego, że jesteś mistrzem świata i okolic, jak nie dzielisz się swoją wiedzą. Nie starasz się ulepszać rzeczy związanych z twoją społecznością. No w sumie nic, bo ani ty nie zarobisz, ani ludzie dookoła Ciebie się nie rozwiną.

Największym zaskoczeniem dla mnie po rozpoczęciu pisania bloga, było zderzenie się z realiami panującymi w internecie. Wszystkie obawy przed tym, że będzie się pisało “głupoty” prysły niczym bańka mydlana. Nawet jak się pisze takie głupoty, to większość takich blogerów jest niezauważona. O co mi chodzi? A o to, żeby dotrzeć do ludzi w internecie to spore wyzwanie bo jest masa różnego rodzaju stron, nie mówiąc już o sprzedaży im czegokolwiek.

Oczywiście w moim przypadku tak nie było, ale nie mogłoby się to odbyć bez pomocy mojego Mentora. O nim parę słów w kolejnym akapicie.

Mój pierwszy produkt: mentor

Z pewnością większość osób wie, że współpracuję z Michałem już dosyć długo. Ponad dwa lata. Przez ten okres otworzył mi oczy na wiele różnych aspektów. Przede wszystkim pchnął mnie do tego, żeby stworzyć produkt. Sam bym tego na pewno nie zrobił, bo widziałem ile rzeczy mi brakuje. Brakowało mi know-how o tym jak stworzyć taki produkt: po prawie roku widzę jaki jest ogrom praktycznych kompetencji potrzebny. Brakowało mi też dotarcia do czytelników którzy mi zaufają. Te bariery zniknęły dzięki współpracy z Michałem.

Dodatkowo chciałem stworzyć idealny produkt, który w moim umyśle był produktem odpowiadającym tylko na moje potrzeby. A jak wiadomo, produkt nie tworzy się dla siebie ale dla ludzi, żeby pomóc im rozwiązać konkretne problemy.

Warto mieć kogoś na swojej drodze, kto wspomoże Was radą. Co dwie głowy to nie jedna 🙂

Na koniec standardowo Apel Michała:

Zgodnie ze sławnym powiedzeniem Billa Clintona: „Gospodarka Głupcze mam do Was ogromny apel:

  • Rozmawiajcie ze znajomymi na tematy ważne dla Polski, szczególnie te związane z gospodarką. Śledźcie wypowiedzi wszystkich polityków (tutaj są linki na FB). Pytajcie co i jak konkretnie mają zamiar zrobić w kwestiach gospodarczych i finansów publicznych? Jakie dokładnie będzie to miało przełożenie na stronę przychodową i kosztową? Czy oni wiedzą o czym w ogóle mówią? Nie dajcie się zwieść sloganom i byle jakim odpowiedziom bo slogany nic nie zmienią!
  • Jeżeli jesteś dziennikarzem czy blogerem, pisz jak najwięcej na tematy gospodarcze! Merytoryczna dyskusja w tym zakresie, to klucz do sukcesu naszego kraju, mocnego wzrostu wynagrodzeń w Polsce i powrotu kilku mln osób z emigracji oraz poprawy sytuacji finansów publicznych! Zgodnie z moim artykułem i poniższym wykresem: W matni: krach polskiej gospodarki w ciągu kilkunastu lat? Podatki + wyjazdy = bankructwo państwa i ZUS

wynagrodzenia-a-pkb

Źródło: powyższy artykuł, obliczenia własne dla roku 2012 na podstawie GUS, wordbank.org, forsal.pl